Pokazywanie postów oznaczonych etykietą języki obce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą języki obce. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 sierpnia 2012

W końcu wracam do blogowania...

Czasem człowiek ma taki okres że potrzebuje skupić się na sobie, przemyśleć, oderwać się, "przetrawić" pewne kwestie, czasem wystarczy kilka godzin, czasem dni, czasem to kwestia miesięcy lub lat, ale to teraz nieważne.
Kończą się wakacje, a ja wracam do dzielenia się swoją "walką" z językami obcymi na blogu, bo choć w ostatnim czasie języki zeszły na margines moich zainteresować to mimo wszystko sądzę że i tak zrobiłam jakiś krok do przodu i w tej kwestii:D
W sumie sama jestem bardzo ciekawa jaką formę przyjmie ten blog, mam kilka pomysłów, ale jak zawsze wszystko "wyjdzie w praniu"...

środa, 3 sierpnia 2011

Powrót z wakacji

Powrót z wakacji to ciężka sprawa, szczególnie gdy pogoda za oknem piękna a tu trzeba ostro brać się do pracy i nauki. Na szczęście można tak to sobie zorganizować aby było miło i przyjemnie:)
Teraz nie zostaje mi nic innego tylko mykać "pobusować" , ogólnie nowy materiał na razie ustępuje powtórką,ale będę tak działać aby plan na wakacje zrealizować bez kampanii wrześniowej.

środa, 20 lipca 2011

sobota, 2 lipca 2011

Sposoby na zakucie bez zakuwania:)

Jakim cudem można błyskawicznie zapamiętywać słówka, zdania i zwroty bez konieczności typowego zakuwania - siedzenia z kartką, czytania i przepisywania aż zakujemy, powtarzania w nieskończoność, używania fiszek itd.
Z natury jestem leniwa na maksa, więc zawsze lubię znaleźć sposób na ułatwienie sobie życia:)
Istnieją proste metody aby zapamiętywać szybko i przyjemnie, na początku mogą wydać się długie i skomplikowane, ale gdy tylko dojdzie się do wprawy idzie to naprawdę błyskawicznie. O co chodzi? Mam kilka metod, których uzywam według kaprysu i chęci: 
  • Metoda skojarzeń, dzięki niej można zapamiętywać długie łańcuchy słówek w odpowiedniej kolejności, ale poza zakupami ta umiejętność rzadko się przydaje, natomiast jest wybawieniem w przypadku słówek,np słówko buy - kupować, wymawia się je baj, więc podczas zakupów pieniążki robią baj baj - wyobraź sobie tą scenę: Robisz zakupy, a pieniążki robią baj baj, aby zapamiętać pisownię wyobraź sobie,że kupujesz ogromne bułki - takie buły na których pisze buy, bo ł zostało pożarte przez jedną z wielkich buł:) Wyobraź to sobie wyraźnie ( kolory, dźwięki, zapachy ogromnych buł, dotyk pieniędzy które machają baj baj... 
Uczysz się większej ilości języków - przypisz do danego języka jeden kolor ( u mnie angielski jest niebieski -tak mi się skojarzyło i tyle), więc scena z bułami i machającymi pieniążkami podczas zakupów odbywa się w niebieskim otoczeniu - kasjer ma niebieskie włosy, niebieskie napisy na bułach.

Aby skojarzenie było skuteczne powinno być:
  • Absurdalne, fantastyczne, bajkowe - nie realne w normalnym świecie
  • Wyolbrzymione, przykładowe bu(ł)y muszą być naprawdę ogromne, nie tylko troszkę większe niż normalne:) Jeśli mamy liczbę mnogą to powinno być tego naprawdę dużo, pełny pokój, ocean, deszcz...
  • Zabawne i śmieszne - czy takie zakupy nie przypominają idiotycznej komedii?
  • Wzbudzające emocje - najlepiej silne i pozytywne - zachwyt, ekscytacja, radość
  • Dynamiczne,żywe i ruchome- musi coś się dziać, nasza podświadomość lubi ruch
  • Z Tobą w roli głównej - to co dotyczy nas osobiście lepiej zapamiętujemy
  • Szczegółowe( kolory, zapachy, dźwięki)
  • Pozytywne - umysł ma zwyczaj kasować złe wspomnienia, nawet te wymyślone, więc ma być happy end! Z radością wracasz z ogromnymi bułami do domu, szczęśliwy że tak tanio je kupiłeś! To nie ma być horror- były jedzą tylko literki ł , nie ludzi :)
  • Nie bój się kojarzeń z seksem i erotykom jak nie masz innych pomysłów ( jak powyższa scena do Ciebie nie przemawia to dodaj wątek erotyczny;) Użyj wyobraźni - możesz zapłacić oddając majtki lub stanik, które do ciebie pomachają : baj baj...
Oczywiście dana scenka nie musi realizować wszystkich podpunktów, ale takie skojarzenia są najskuteczniejsze

  • Aby zapamiętywać zdania tworzymy ciągi skojarzeniowe - np Muszę kupić mojej mamie ziemniaki. Słówko must - musieć, mi kojarzy się z musem z musztardą ,( skąd to się wzięło? -w ramach treningu całą scenkę domyśl sobie, uwzględniając to że musi być wątek przymusu i musi być pozytywnie:), I jest już trwale skojarzone z ja, buy - to zakupy gdzie coś macha baj baj, my (maj)  jestem władczynią maja( a co mój maj!) mum ( mam) - mam moją mamusię na rękach,ew mother (mader) - moja mama ma na sobie grubą derkę; potatoes -po tacie skaczą ziemniaki i robią mu masaż ( to od mashed potato -w czasie masażu robiły się na papkę... :) Pomyśl jak to połączyć w spójną historyjkę:) 
Na początku to dość trudne ( i czasochłonne), ale nawet jeśli Ci się nie uda nic wymyślić przez sam proces kombinowania - nie zapomnisz tego zdania ( ogólnie radzę uczyć się bardziej życiowych zdań i zwrotów - ale to tak jakoś mi się przypomniało przy okazji kupowania - oczywiście jeśli dane słówko kojarzy ci się inaczej to powinieneś to uwzględnić.
  • Co do zdań jest łatwiejsza metoda -wyobraź sobie scenkę w której wykorzystasz dane zdanie - najlepiej aby otocznie jakie sobie wyobrazisz kojarzyło się z słówkiem kluczowym. Komu powiesz że musisz kupić swojej mamie ziemniaki? Może ogromnemu ziemniakowi, który blokuje drogę do sklepu i po takim tekście zacznie się tak śmiać że się przewróci i spokojnie przejdziesz obok. Oczywiście sprzedawca zapyta się jak udało ci się ominąć wielkiego ziemniaka, a ty powtórzysz mu to zdanie... W moim systemie kolorystycznym, aby kojarzyło się z angielskim ziemniak będzie niebieski - ma być absurdalne, prawda?
Wyobraźnia jest nieograniczona i warto ją wykorzystywać w procesie nauki, oczywiście nie chodzi o to aby do każdego słówka czy zdania kombinować całe opowiadania, ja wykorzystuję to tylko przy tych bardziej "opornych", przy idiomach (to wear deodorant - wyobraź sobie że dosłownie ubierasz się w dezodoranty, bo anglicy tak robią:) 
Warto mieć swojego wymyślonego "angola" - ja wybrałam Pana Fasolę i jest moim kompanem do nauki w wyobraźni -tak to on był tym sprzedawcą z niebieskimi włosami! I nie będzie miał problemu aby ubrać się w dezodoranty:) 
W niemieckim towarzyszy mi Obeliks - tak jakoś mi się skojarzył, w japońskim mam swojego samuraja - grubego zawodnika sumo, w chińskim smoka z Mulan, francuski to wiecznie upaćkany na różowo malarz, z hiszpani przybył do mnie gadający czerwony byczek. Do tego wiecznie pijany Sasza do rosyjskiego i Nawalony maryśką kolega z Holandii
Wiem ,że to skrajnie stereotypowe podejście, ale to działa. 

Dlaczego sami faceci? Wątek erotyczny;)

Nauka ma być zabawna - a to co robisz w wyobraźni jest nieograniczone i naprawdę pomaga:)